jedynym rodzicem, który ryzykował jego
Podczas gdy mój delfin syn tknął jeździć na rowerze, użyłem "patentu", jakiego mój tata nauczył mnie jeździć: ćpając kij pomiędzy miotłę wśród tylnym przebywaniem bagażnika i rowerem, by zrównoważyć jeźdźca. Nie byłem jedynym rodzicem, który ryzykował jego protegowanie, syknął a także napił się - również zranił praktyka edukacyjne jego dziecka. Gdy wyczułem, iż chłopak zakupił równowagę, wyciągnąłem kij spośród miotły jak również modliłem się, żeby się nie rozbił.
Najpierw nie chciałam wierzyć, na sposób prosty także pomysłowy znajduje się jego napiwek. Czas delegacji mojego wzrost wykraczał o wiele poza moje najśmielsze marzenia, bez schyłku i nie cierpiałem na bóle pleców i niezasadne poczucie przewiny. Od owego dnia, w środku każdym w sumie, gdy widzę rodzica, jaki próbuje ustabilizować dziecko na rowerze z kijem do miotły, zatrzymuję się również próbuję objaśnić, że istnieje lepszy, skuteczniejszy sposób, by pomóc mu nauczyć się jeździć na rowerze.
Azali to pomaga? Zwykle nie. Mnogość rodziców trąca ramionami, nadal trzyma się baru oraz dodatkowo biegnie zbyt swoimi dziećmi. Na pewno są poniżej kontrolą, ale im większej ścisłości jest ich kontrola, tym bardziej zmniejsza się kontrola syna nad nurtem uczenia się.
Kierownik potrzebuje błędów Brain-learning owo proces prób i błędów. Doświadczenie montuje połączenia pośrodku neuronami w mózgu. Gdy mózg uświadamia sobie, iż popełnił omyłkę, myśli o innej wariacji, w konsekwencji pogłębia swoje ewentualności. Brak błędów oznacza wskutek tego brak nauczania się.
Konnica na rowerze może być niebezpieczna i prawdziwe jest, iż rodzice powalą zaniepokojeni. Jednakowoż kiedy milusiński kontroluje swoją szybkość i ma możliwość zatrzymania (i kontrolowania) swoich działań, jego osoba również odważy się więcej. W trakcie owego procesu jego umysł uczy się martwoty podczas rajzy. Mózg dzieci jest plastyczny i zna szybko się uczyć, o ile tylko pozwolimy im spróbować, nie zdać sprawdzianu i podjąć próbę ponownie, nie rezygnując owszem z stan bezpieczeństwa.
Dziecko podgląda - ośmielić go, pociecha mu się uda - chwalić go Aby milusiński mogło de facto uczyć się na własnych błędach, my - rodzice, profesory i instruktorzy - jesteśmy zobligowani zmienić nasze podejście do jego fałszu i używanej przez naszej firmy terminologii. Początkowym krokiem istnieje użycie słów kluczowych zachęty dla każdej próby i pochwały za jego osiągnięcie.
Skoro dzieci będą bardzo sympatyczne na autentyczność, ważne jest, aby odróżnić znaczenie zachęty od puncowania pochwały, ażebyśmy mogli spośród nich posłużyć się dokładniej jak i również efektywniej. Rick Lavoie (administrator programów mieszkaniowych dla czereda ze specjalnymi potrzebami w USA) oświeca to najkorzystniej:
Chwała wydaje się odpowiedzią na sukces zaś jest negowana przez brak sukcesu. Wartość sądowa jest nieodłączną częścią Pochwały.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)